Uzytkownik Tomek Toczyski napisal w wiadomosci
news:Pine.GSO.4.58.0408171339390.24245@dafne...
>
> Iza, nie jest prawda to, co piszesz.
>
> Jesli plywasz zupelnie sama i na odludziu, to masz racje - zaszkodzic
> mozesz tylko sobie.
>
W takim razie chyba zaczne plywac sama ;-) W ten sposob jesli bede miala
ochote napic sie piwka nikomu nie zaszkodze....
> Jednakze na ogol plywasz z grupa i wtedy bedac pod wplywaem alkoholu
> stwarzasz rowniez zagrozenie dla innych:
>
> 1. Bedac pod wplywem alkoholu, zwiekszasz szanse, ze wpakujesz jakas inna
> osobe w niebezpieczne miejsce na wodzie.
>
Masz racje
> 2. Bedac pod wplywem alkoholu, zmniejszasz szanse na skuteczne udzielanie
> pomocy innym.
>
Masz racje
> 3. Bedac pod wplywem alkoholu, zwiekszasz szanse, ze sama znajdziesz sie w
> niebezpieczenstwie. Jesli znajdziesz sie w niebezpieczenstwie i w poblizu
> sa inne osoby, to zapewne beda Ci probowaly udzielic pomocy. Czesto z
> udzielaniem pomocy na wodzie wiaze sie ryzyko rowniez dla osob ratujacych.
> Tak wiec zwiekszajac wlasne ryzyko, zwiekszasz ryzyko tych, ktorzy nie
> beda chcieli Cie zostawic na pastwe losu.
Masz racje....
Jak tak dalej pojdzie to jeszcze abstynentka zostane... ehhh wodki uz nie
pijam, niedlugo i piwo przestane... I co ja wtedy bede pic? Kefir, a moze
Pluszzza?
Pzdr,
IN (ktora miala dzis na piwko isc... a teraz juz sama nie wiem :-( )