Przemax napisał(a):
> Przeslanie brzmialo: chocbys byl mistrzem swiata, nie panujesz nad
> rzeczywistoscia. Zawsze moze sie zdarzyc nieszczesliwy wypadek, ktos inny
> moze popelnic blad. I to ze jestes - albo wydaje ci sie ze jestes - dobry,
> nie wystarczy.
Generalnie błędów innych boję się najbardziej. Na ruchliwej
drodze, ale już na rajdzie off-road walczysz, ze sobą - głównie.
W kajaku jednak chyba mam większą kontrolę nad rzeczywistością
niż na drodze.
W kajaku chyba ciężko zderzyć się z TIRem (tankowcem), może
gdzieniegdzie można wpaść pod motorówkę lub wywrócić od jej
fali. Pogodę na najbliższą godzinę dość łatwo przewidzieć, =
a na
akwenach gdzie jest dalej do brzegu niż 10 min. nie pływam - na
razie.
Więc prawdopodobieństwo tego, że popełnię błąd w wyniku,
którego przewrócę dwójka, jest jednak chyba trochę inne, niż np.
prawdopodobieństwo stracenia panowania nad samochodem.
Pozdrawiam,
Bartosz Bajkowski