>
> Obawiam sie, ze ten spor jest z zalozenia skazany na przegrana.
ja też
> Po jednej stronie stoi kilkudziesieciu zapalonych kajakarzy, którzy w
> ciagu roku chca pomeczyc sie na zwalkach, a po drugiej duze pieniadze,
> masowa turystyka i wladze regionalne.
władz i bym się nie obawiał - przejdzie im prawdopodobnie
> Zreszta tak sobie mysle, ze samo przeciecie przejscia w zwalkach nie
> jest tak do konca zle. Oczywiscie, ze pod warunkiem, ze chcemy zachecac
> ludzi do kajakarstwa i dac mozliwosc plywania rowniez poczatkujacym.
nie drażnij ...
początkujący mają już możliwości (jest naprawdę wiele pieknych rzek
gdzie
już drzew nie ma)
dlaczego wszystko ma być równane do płaskiego ? przecież mogłoby chyba
zostać kilka powiedzmy rezerwatów kajakowych (nie mylić z Płociczną :-)
).
Ja np.bardzo słabo czuję się w rzekach choćby trochę górskich, a nigdy
jeszcze nie słyszałem o wyciąganiu głazów z rzek górskich
> Wiec jesli sie mialbym o cos lobbowac, tworzyc jakas grupe nacisku, to
> raczej, w celu inteligentnego przeciecia rzeki. Tak, zeby zrobic waskie
> przejscia dla kajakow, a nie wyciagac z wody cale drzewa.
4-5 lat temu w taki właśnie sposób przecięto Dobrzycę - niby coś
zostało,
przecięte wąsko - a i tak płakać się chciało
> Zeby nie
> zrobic z rzeki rowu, zeby nie zmieniac charakteru, a jednoczesnie dac
> mozliwosc plywania rowniez zupelnie poczatkujacym.
ja pisałem wyżej - oni mają już rzeki dla siebie, a taką metodą nie
zostanie
nic dla np. Kazików, czy dla nas
wrrrrr .... a już myślałem że im emocje po walce w drwalami z Dobrzycy
opadły
pozdrawiam
K