> Jechaliśmy popatrzeć na jedną z naszych ulubionych rzek zwałkowych, z
jednej
> strony popatrzeć, co się na niej zmieniło od lutego br., a drugiej strony
> odbyć podróż sentymentalną.
> Być może to już ostatni sezon zwałkowy na tej rzece.
>
> Okazało się, bowiem, że oprócz nas, Habazi i kilku innych kajakarzy,
Jeziorka
> ma instytucjonalnych >przyjaciół<.
To jak w filmie Sami swoi (cytuję z pamięci):
Pomóc ci ? Nie...
Pomóc ci ? Nie...
No to co pomogę.
Była fajna rzeka, ale przyjaciele tej rzeki chcą pomóc.
Smutne.
A Tobie Letmanie zazdroszczę, że znajdujesz czas na pływanie, pisanie i
bywanie tu i tam. Ja jak chcę popłynąć to muszę pracować. Jak pracuję to
nie
bywam. Jak bywam to nie zarabiam i nie pływam.
>
> P. S.
> Podaję linki do moich poprzednich postów o Jeziorce:
>
http://niusy.onet.pl/niusy.html?
> t=artykul&group=pl.rec.kajaki&aid4020007&q=Jeziorka
>
http://niusy.onet.pl/niusy.html?
> t=artykul&group=pl.rec.kajaki&aid1766726&q=Jeziorka
>
A adresy trzeba posładać do jednego wiersza by trafić we właściwe miejsce.
Pozdr,
An.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/