Użytkownik stachu napisał:
>> Ja bym sie odwolywal.
>
> Po co?
Dla zasady. A konkretnie zeby uzyskac bardziej satysfakcjonujace
uzasadnienie wyroku.
> To była rozprawa o wykroczenie - dawniej rozstrzygana pewnie przez
> Kolegium. Sąd stwierdził, że nie było żadnego wykroczenia, sprawę
zamkął.
> Zwracam uwagę, że cały czas właściciel elektrowni jest wymieniany jako
> oskarżyciel posiłkowy - czyli jak rozumiem, oskarżycielem był ktoś inny
> (Policja? Sąd?!?, bo nie właścicel) - więc pewnie dlatego kosztami
> obciążono Skarb Państwa.
Mam wrazenie, ze posilkowy <> wlasciciel, bo wlasciciela na ostatniej
rozprawie nie bylo. Albo nieuwaznie przeczytalem.
Poza tym panuje u nas dwuinstancyjnosc, wiec odwolac mozna sie zawsze,
gdy uwaza sie to za stosowne.
>> Wlasnie ze wzgledu na to co pisales o nieuwzglednieniu prawa wodnego.
>> I, tylko nie wiem, czy to moze byc powod odwolania, ze wzgledu na
>> obciazenie kosztami nie tego kogo nalezy.
>
> Rozstrzyganie, czy zostało tutaj naruszone Prawo Wodne czy nie - nie
> należało do zadań Sądu - Sąd tylko stwierdzał czy było wykroczenie czy
> nie - i tylko tyle.
>
> Polecam lekturę przytoczonego paragrafu KW, na który powołuje się Sąd :
>
> ` Art. 157.