Post subject: Brda RYTEL - wypozyczalnia kto coś wie?
Posted: 2003-07-01 11:19:05
Replies: 1 Views: 1181
Jak w temacie ktoś wie coś na temat wypożyczalni kajaków w samym Rytlu lub
poniżej lub w górę w okolicy Mylofu?
Bede wdzięczny za informacje, szukałem ale nie znalazłem żadnych info.
Galiński w przewodniku wsomina coś o wypożyczalni w Rytlu, jakby ktoś coś
wiedział dajcie znać.
Chcę zrobić pętlę od Rytla Brdą do ujścia Zagórskiej Strugi, potem
Strugą
pod prąd do Akweduktu, przenioska na kanał Brdy, kanałem pod prąd do
połączenia z Brdą i Brdą z powrotem do Rytla.
Jak ktos płynął podobnie lub tą trasą (szczególnie Zagórską Strugą) i
może
dać info co do prądu i warunków na Strudze to dzięki za info.
Użytkownik Michał Wasiak w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:slrnbg81gm.jet.mwasiak@michal.phys.p.lodz.pl...
> On Thu, 3 Jul 2003 08:50:02 +0200, Leszek wrote:
> > Czesc wszystkim
>
> Nie wiem jak teraz wygląda piękny dąb, leżący w poprzek rzeki. Powinien
> nadal być uciążliwy :)
>
Jest :-)))
Grzechotnik
A elektrownia to chyba masz na myśli tą w miarę nową powyżej Tlenia we
Wdeckim Młynie - katastrofa
a co chcesz wiedzieć o tej elektrowni?
ogólnie kompletne bezmózgowie, gdzie dobić jest, ale kajaki trzeba tachać z
50 metrów i jedyne wodowanie na odcinku 200 metrów to zjazd po skarpie 3
metrowej w dół pomiędzy głazami o śrdnicy metra, nijak wejśc do wody bo
od
razu 2 metry, tak po prostu umocniono brzeg przekopując koryto do
elektrowni. Zostaje wpakować siedo kajaka, i pakować sie z kamienia.
Użytkownik czklott napisał w wiadomości
news:7a2b.00000e7d.3f379c12@newsgate.onet.pl...
> > Hejka
> >
> > Kto płynął, i kto ma jakie wrażenia i jakieś ciekawostki na temat tego
> > szlaku?
> > A i co sami byście wybrali Wda, Brda czy Łyna.?
> >
> wariant 1/ A Ty co bys wybral (w sezonie) Sopot. Kolobrzeg czy Bledno ?
> wariant 2/ Jesli plyniesz z panienka, to zdecydowanie Lyne. Latwiej
> o krzaki ... ;)))
>
> Czeslaw
Wariant 2 - I tego własnie się boję, bo bym popadł w suchoty :-)
Grzechotnik
Ps: napisz cos o tej Łynie, ajkeiś info o wypożyczalniach itp.
Użytkownik Agnes napisał w wiadomości
news:0f0e.000003ab.3f40c68e@newsgate.onet.pl...
> heja wszystkim
> temat chyba kajakowy, choc nie do konca, moze bardziej na
pl.rec.zwierzaki. no
> ale mysle, ze spora czesc braci kajakowej nie tylko dla techniki
wioslowania
> wybiera sie na rzeke, ale tez zeby podpatrzec zwierzyne. moze kto mi
odpowie na
> takie dwie zagadki, bo chociaz kajakarka to jednak slaba z biologii chyba
> jestem.
>
> zagadka nr 1: (zakladam, ze nikogo nie obrazi, bo przeciez zwierzeta tropi
sie
> nie tylko po sladach lap , ale tez - no wlasnie- po kupach)
>
> co to nam narobilo wedle namiotu? podobnie jak kun, tyle, ze wiecej tego
bylo,
> a poza tym byl to srodek lasu, wiec kun raczej by sie do wodopoju w takim
> miejscu nie przedzieral. podejrzewamy losia, bo jelenie to raczej bobia...
>
> zagadka nr 2:
> co to jest? podobne do kozy, runo nieco bogatsze, szarobure lub biale,
rogi
> nieco bardziej niz u kozy czy kozicy zakrecone, choc o ile mnie pamiec nie
myli
> nie az tak jak u muflona np. szukam wszedzie, ale nie moge znalezc
informacji
> co to bylo. stalo to to z dwoma kozlakami (stad wiem, ze biale tez moze
byc)
> nad brzegiem niemna w puszczy na terenie dzukijskiego parku, a w ulotkach
> parkowych nic nie napiszili o faunie.
>
> a czy komus kiedys wilk chodzil w nocy po obozowisku jak nam? chetnie
poslucham
> co ma do powiedzenia nt wilkow, bo my zauwazylim, ze chociaz psowate to
jednak
> inaczej sie zachowuje niz pies, ciezsze jakby po krokach i weszy jakos
> inaczej...
>
> i tyle to dzikiej zwierzyny i jej sladow zaobserwowalim, jak nigdy
nawiasem
> mowiac. z reguly konczy sie na ptakach i wydrach.
>
> a tak wogole moze ktos mial jakies ciekawe spotkania trzeciego stopnia ze
> zwierzetami na splywie w tym roku (badz innym). albo jakies porady jak
> rozpoznac, zeby potem czlowiek wiedzial na co sie gapi?
>
> pozdrawiam
> zezwierzecona agnes
Hejka Agnes tak z opisu to trudno coś wyjaśnić.
Ale spróbujemy,
Jelenie faktycznie bobią, po odchodach można poznać nawet czy był to jeleń
czy łania.
tu stawiałbym raczej na dzika, odchody mają około 7 cm średnicy i długośc
około 10 cm, kolor ciemny prawie czarny, wczesnym latem i wiosną mogą mieć
papowatą konsytencję.
Łoś nie sądzę by podszedł w sąsiedztwo namiotu to bardzo płochliwe
zwierze,
pozatym takze bobkuje http://www.ap.krakow.pl/geo/parki/bieb pn.html tu masz fotkę odchodów łosia.
Teraz koza na terenie Rosji występuje tylko koza bezoarowa, koziorożec
Syberyjski i koziorożec kaukaski, ponieważ dwa ostatnie odpadają, to
pozostaje tylko koza bezoarowa ale nie dam głowy czy wystepuje na terenie
parku. Równie dobrze mogła to być zwykła koza domowa z małymi puszczona
samopas.
Teraz wilk, słuchaj jesli to był naprawdę wilk to byłoby to bardzo dziwne,
bo to także cholernie płochliwe zewierze szczególnie teraz gdy jest okres
wychowywania młodych. Prędzej stawiam na zwykłego psa. Ale jeśli mimo
wszytko był to wilk, to miałaś farta i nic tylko gratulować. Choć wilk
chodzi miekko i prawie go nie słychać. Mimo wszytko byłby dziwne gdyby
zbliżył się do namiotu, np za ataki na zwierzynę domową najczęściej
odpowiadają zdziczałe lub puszczone samopas psy, albo wilk wychowywany jako
małe przez ludzi, (zdarza się ze ludzie zabierają małe z gniazda) , takie
zwierzaki nie maja wrodzonego lęku przed człowiekiem i moga poedejść do
namiotu.
O wiele łatwiej rozpoznać zwierzaka wykonujac szkic jego tropu o ile gdzieś
go zostawi. a wilka od pas po śladach odróżnić bardzo łatwo.
Spotkań ze zwierzakami miałem masę w tym np tylko ten rok: slepy bóbr
który
chciał mi wskoczyć do kajaka, jak staliśmy trzymając się trzcin, my go
śłyszeliśmy jak sie przedzierał przez trzciny a on nie, sarna z młodym,
sarna i jelenie nad Wdą, i w tym roku na Wdzie odkopywaliśmy przez dobrą
godzinę sarnę która ugrzezła w bagnie przeprawiajac sieprzez rzekę na 74
km,
mam ja na zdjęciach, fajny koziołek z jednym ułamanym rogiem, nawracaliśmy
dzieśięc razy by w błocie wybić na tyle dziurę by móc wyskoczyć na kępy
trzcin, w końcu nałamałem trzcin pod nogi stanąlem okrakiem nad nią
włożyłem
łapy w błoto złapałem ją za tyłek i wyciągnąlem z błota, przednie nogi
dała
radę wyjąc sama, potem legła dyszac na pięc minu w trzcinach a ja po
drugiej
stronie, potem wstała i przepłynęla rzekę w drugą stronę, lekko utykała
ale
było chyba ok, nie mam pojęcia ile tam leżała ale stawiam na minimum
dzień.
Teraz porada kup książkę Przewodnik Śladami Żwierząt Miroslava Bouchnera
wydany w 1992 roku, casem jest na Allegro, poza żubrem i łosiem są wszytkie
gatunki jeleniowatych, i ssaków jak borsuki wydry i inne, plus
najpopularniejsze ptaki, slady, odchody wypluwki itp. Bardzo dobra pozycja.
Uzytkownik Przemax napisal w wiadomosci
news:BB67F06D.BF04%ppppzzzz@polbox.com...
> No to jade dalej z pytaniami, moze Grzechotnik albo kto inny odpowie ;)
>
> 1. Co daje stepka? Wiem ze to element szkieletu, ale praktycznie? Domyslam
> sie ze wymaga ciut wiecej wody niz kadlub w ksztalcie V i z tego co pisze
> Grzechotnik utrudnia manewrowanie?
Kil czyli inaczej stepka to w kajakach nie glówna belka konstrukcyjna a
szeroki na 2 - 3 cm idacy wzdluz kadluba wystep. W kajakach morskich to
cholerna zaleta bo doskonale stabilizuje kajak, utrudnia jego wywrotke i
pomaga utrzymac kierunek. W kajakch na rzeki natomiast stosuja ja czesto w
kajakch turystycznych które najczesciej sa przeznaczone do wypozyczalni bo
nieobytym pomagaja takze utrzymac kierunek. Natomiast kiedy chcesz plywac
czasem pod prad lub w rzeczkach które ostro meandruja to kil Ci przeszkadza
wyobraz sobie, ze omijasz drzewo przy którym burzy sie woda i jak wplywasz
kajakiem z kilem to polowe sil poswiecasz by utrzymac kurs bo prad wody
uderzajac w kil zmienia twój kierunek. Jak to podliczysz te 2 cm przez piee
metrów kadluba to Ci wychodzi, ze pod spodem masz dodatkowe wioslo. A
poniewaz wiekszopsc szlaków wiedzie rzeczkami nizinnymi i malo trudnymi to
kil ludziom pomaga, ale jak zaczynaja sie bystrza to ja za kil dziekuje.
> 2. Ma ktos z was Wolfa? Na obrazku wyglada troche plastikowo, ale pozory
> myla, ciekaw jestem jak sie sprawuje. Z opisu wynika ze lekki - cos 28 kg.
Widzialem Wolfa jest calkiem ladny i nie wiele w nim czuje sie tego
plastiku.
> 3. Co znaczy ze Salina to krazownik? W sensie ciezkie, niemanewrowe bydle?
> Testowal ktos?
Ja tak nazywam stanadardowe kajaki turytyczne, czyli krótkie przecietnei
4,8m i szerokie na zazwyczaj 90 cm najczesciej wlasnie z kilem, fajne dla
poczatkujacych lub na takie leniwe splywy, ale jak juz chcesz troszke
zaszalec to jednak lepsze sa kajaki takie jak Yokut dluzsze i wezsze, sa
szybsze i zwrotniejsze. Popatrz tak wogóle na kajak typu salina z przodu,
lezy na wodzie jak stare pancerniki niska burta i szeroki tylko nadbuduwek
brak, a taki Yokut od przodu to wyglada jak niszczyciel.
Na kanadyjkach jest podobnie wiele z nich ma stepke a prawdziwa kanadyjka
nie miala stepki, zreszta kajaki tez.
I jedyne miejsce gdzie stepka jak dla mnie jest usprawiedliwiona to morze,
bo faktycznie jak wchodze do Skorpiona ze stepka i wyplywam na morze to
trudno w nim zrobic kabinke, natomiast jak wejde na Fuksa praktycznie taki
sam kajak tylko bez stepki to juz o wiele latwiej glównie w czasie zwrotu na
fali. To wyglada tak, ze gdy jestes w czasie zwrotu i fala w ciebie uderza z
boku to w Skorpionie przechodzac pod dnem i uderzajac w kil znosi sile która
cie przechyla i pomaga Ci wstac, a w Fuksie nie masz tej dodatkowej sily i
latwiej stracic równowage.
Grzechotnik
Ps: Wez w jakiejs wypozyczalni model z kilem i bez i sam zobacz w kórym Ci
wygodniej to chyba najlatwiej.
Użytkownik Jacek Maciejewski napisał w wiadomości
news:Xns93E0CBA716D70jingjang@127.0.0.1...
> Dla porządku odnotowuję spotkanie z p. Janem Łuckim (nazwisko
> fonetycznie) na Odrze przy przeprawie promowej w Czerwińsku. Spływał
> samotnie, cicho i bez rozgłosu od Olzy do Kostrzyna i dalej Notecią i
> Wisłą do Gdyni.
>
> --
> Jacek
>
A saperkę miał ze sobą, bo z 20 km bedzie musiał kopać.
bo żyję od urodzenia w Gdyni i Wisły tu nie widziałem :-)
Użytkownik Jacek Maciejewski napisał w wiadomości
news:Xns93E1682E6D971jingjang@127.0.0.1...
> Grzechotnik naskrobał:
>
> > A saperkę miał ze sobą, bo z 20 km bedzie musiał kopać.
> > bo żyję od urodzenia w Gdyni i Wisły tu nie widziałem :-)
> >
> > Grzechotnik
> >
>
> Nie bądź taki jadowity... ;) Jest tam chyba w tej Gdyni jakiś kawałek
> Zatoki, nie?
>
> --
> Jacek
No niby jest, tylko że Wisła uchodzi bardziej na wschód w Świbnie,
teoretycznie można Martwą Wisłą wpłynąć do Gdańska, ale nią nie można
puścić
się dalej do ujścia do morza bo dla kajaków zamknieta, a wypływając Wisła
na
zatokę musisz przepłynąć przez port gdański gdzie teoretycznie też nie
można
przemieszczać się kajakiem. Jedyna rada to pójśc od ujścia prosciutko do
Gdyni nie trzymając się blisko brzegu wtedy ominiesz Port Gdański gdzieś w
odległości jakiś 5-7 km od brzegu, albo nocą przez port udając
cihcociemnych albo kłodę drzewa :-)
se popływałem i było ekstra choć króciutko
zaliczyłem ino dwie kabinki, inna sprawa, że to były moje pierwsze,
jakoś do tej pory zawsze miałem szczęście.
Fala niby mała na samej plaży ale z 400-500 m od brzegu momentami nielicha.
Post subject: Kajak-temat rzeka-grzybki i inne syfy
Posted: 2003-09-07 20:35:38
Replies: 1 Views: 2056
Widziałem, że ww temacie grzybki jak widze stanowia dla braci nielichy
problem.
Proponuje dwie a nawet trzy skuteczne i proste rady i co najważniejsze
bardzo tanie.
1. Jedziemy za miasto do najbliższego GS, wchodzimy i prosimy o srodek do
mycia dojarek dla krówek.
To zazwyczaj litrowa flaszeczka, która sie rozrabia w stosunku nawet 1:200 i
mamy doskonały preparacik zabijacy każde paskudztwo.
Najciekawsze, że srodek jest praktycznie obojetny dla organizmu i nawet
łykniecie nie zaszkodzi.
No i cena takiej flaszeczki to zazwyczaj 12-25 zł zależy jakiej firmy.
Na wycieczkę wlewamy sobie porcje do pudełka po filmie foto i starczy nam na
tydzień.
Można stosować do neoprenu bo pierze sie w tym także ubrania i fartuchy.
2. kupujemy w aptece tabletki o nazwie pertlenon to nic innego jak woda
utleniona w tabletkach, rozrabiamy tabletke na szkalnke wody kiedy chcemy i
mamy wode utleniona wlewamy ja do kajaka i pozwalamy by ona tam pływała np
przez noc wybije wszytko. Koszt niski 2,40 za paczke 10 tabletek.
W warunkach braku wody pitnej w mniejszym stężeniu mozemy odkazić wode do
picia.
3. Jak ktoś chce mieć brudne nogi i to go nie martwi to kupujemy w sklepie
jeździeckim dziegieć i smarujemy stópki, stópki mamy jak murzynek bmbo i na
dzień dobry cudnie jedzie ale nic was nie dorwie. Działanie uboczne świetnie
odkaża przyspiesza gojenie i to bardzo silnie, ogólnie stary środek cudo
dawniej bardzo szeroko stosowany, ale dla ludzi zapomniany - pewnie dlatego,
że kolorowy i nie pachnie jak Adidas ale ja akurat ten zapach lubię.
Dla tych co już maja kłopoty z grzybkiem polecam, zamurować sie na weckend i
nałożyć warstewkę. Naprawdę w przypadku koni jest to panaceum na wielką
ilośc dolegliwości od skórnych po pokrywanie ran, obtarć, i stłuczeń.
Dla przykładu konik który uciekł z uprzeża i się nia cieżko poranił,
cale
tylne nogi miał jedna krwa ranę, profilaktycznie tego dnia zapaćkaliśmy go
dziegćiem , nie było żadnego aognienia rany sie zasklepiły od razu, żadna
mucha nie laduje. Po tygodniu z konika zaczeły spadać platy wielkości dłoni
odsłaniajac sliczną swieża rózowa skórke.
Czy u was też ataki tego ostatniego wira sie skonczyły? czy tylko u mnie
serwer w koncu zaczal filtrować to gó...no
Od wczoraj od 18 nie dostaje juz żadnego ścierwa na skrzynke.
Kurcze dostalem łącznie okolo 200 mb tego pierdolonego wirusa z łatka
Microsoftu.
Od wyrzucani smieci juz mnie reka boli, co pieć godzin trzeba bylo czyscić
skrzynkę i tak się wzialem na sposob i czyscilem ja z poziomu przegladarki,
ale przejrzenie tej masy i znalezienie zwyklych wiadomosci to była męka.
Wole wiosłować pod prąd dwa dni :-)
Post subject: Ka.Ka. czyli kto z was plywa obydwoma i kajakiem i kanadyjka.
Posted: 2003-09-26 10:53:52
Replies: 3 Views: 485
Użytkownik BOreal napisał w wiadomości
news:2a3a.0000001d.3f732bda@newsgate.onet.pl...
> Czesc !
>
> Ciekaw jestem ilu z was plywa i kajakiem i kanadyjka nie preferujac
specjalnie
> jednego nad drugim a raczej dobierajac je do wody i warunkow.
> Ja osobiscie bylem po obu stronach tego spektrum i byl czas iz myslalem iz
> tylko kajaki, pozniej iz tylko canoe/kanadyjka a obecnie plywam na obydwu
i nie
> mam mieszanych uczuc iz cos zdradzam na korzysc drugiego.
>
> pozdrawiam,
>
> Boreal
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum