Funclub, Funclub, szkoda tylko że z kamizelek nie pozdrapywaliście do dzisiaj
napisów Watersport...
Dla niewtajemniczonych- szemrane biuro turystyczne z niezwykle
nieodpowiedzialną i niedoświadczoną kadrą. Wiekszosc z nich nawet
papierkowego
kursu PTTK nie ma... Tylko nazwa firmy sie zmienila.
> > > .... Po wstępnym
> > > piwie, zeszliśmy na wodę ...
> >
> > Pogratulowac.
> > *j
>
> Bazując na Waszych internetowych relacjach, było tych procentów znacznie
mniej
> niż na zlocie i większości imprez.
Jesli nie widzisz różnicy między spozywaniem alko przed plynieciem / w
trakcie
plyniecia, a spozywaniem PO plynieciu, to przyjmij rowniez i moje gratulacje.
> Jakiez piekne te srubeczki, ktoremi piora sa do drazka przykrecone!
>
> *j
>
canoe Morzliwość budowy...itd, brakuje tylko moRzliwosci zabudowania
kokpitu i
dorobienia kółek,
ale wiosla po prostu rzondzom:
WIOSŁA SĄ WYKONYWANE RĘCZNIE A WIADOMO,ŻE CO JEST ROBIONE RĘCZNIE JEST
NAJLEPSZE- kupilbym od tego kolesia samochód (samohut??)
DOPRACOWANE W KAZDYM DETALU - pewnie śrupki dokrencone
MACHOŃ- szkoda rze nie cheban.
dzieki Gruby za dawke humoru w wykonaniu galicyjsko-ełckiego renkodzieła
> Nie wiem kogo zatrudnia firma, tak tylko napisałam, bo myślałam, ze spływ
> prowadzi pilot.A, tak z ciekawości, czym się różńi kierownik spływu od
> pilota?No i kierownik pewnie też pobiera wynagrodzenie:-)
>
>
w moim odczuciu pilot jest typowa nowomowa i substytutem kierownika gdy:
-osoba pilotujaca potrafi tylko w miare znosnie plynac kajakiem (tez nie
zawsze),a organizator nie oczekuje od niej niczego poza pilnowaniem sprzetu i
pilotowaniem splywu od biwaku do biwaku.
Stwarza to pozory splywu swobodnego (nikt nam nic nie kaze, tylko ten pilot
mowi dokad mamy plynac, plyniemy za nim i rozbijamy biwak tam gdzie on powie,
ale jak nam sie nie podoba to i nie).
Nie stwarzajac wrazenia odpowiedzialnosci za ludzi (oni plyna sami, ja jestem
tylko od pilotowania) takiego pilota g... obchodzi, czy uczestnicy w ogole
prawidlowo wiosluja i czy potrafia chocby podstawowe nizinne abecadlo kajakowe-
on przeciez nie jest kierownikiem, nie musi baranow uczyc jak wioslowac!
o kierowniku: Kierownik, komandor czy też prowadzący odpowiada za całość
imprezy, jego decyzje i postanowienia są obowiązujące dla wszystkich
uczestników
i pozostałej kadry -wszystko to jest tu: http://kajak.org.pl/wiedza/metodyka/metodyka/
a co to wszystko oznacza w praktyce?
Przemianowawszy kierownika na pilota masowe firmy odstawiajace (nie bojmy
sie tak powiedziec) tandete (z nazwy wymienie tylko Funclub, choc pewnie sa i
gorsze...) spokojnie zatrudniaja umiejacych ciut powioslowac chlopaczkow z
uprawnieniami WOPR (nie ma to jak ratownik, zycie uratuje- vide utopiony
ratownik z Funclubu/Watersportu), nie majacych nieraz nawet papierow PTTK/PZKaj
(nie mowiac o IRR, czy szkoleniu akademickim- a co to jest?).
Oczywiscie sa chwalebne wyjatki (nie zrobie tu Matiemu kryptoreklamy :P ).
> http://www.drawa.szkoleniowa.pg.gda.pl/
> I można pospać koło ogniska, transport gratów jest troszkę inaczej
> rozwiązany ale za to jak tanio :-)
> macieku
>
> > Dobre kajaki? A nie lepiej mielonke z chlebem na przyklad?
>
> Dzięki, ale nie przełknąłbym twojego pobratymca na chlebie.
>
> Adam O.
>
Adamie O.pseud.Noktambulista,
zdecyduj sie po co piszesz na ta grupe
- czy zeby znalezc kogos, komu mozesz nawrzucac ludzac sie anonimowoscia
internetu,
- zeby zareklamowac jakis serwis www.suchary.pl lub inne podobne
- a moze jednak zeby pogadac o kajakach w mniej pretensjonalny sposob...
Wyobraz sobie ze inni pisza tu plynalem rzeka taka-a-taka, na kajaku kupionym
w firmie TAKIEJ! o ranyyy, ale fajny kajak, nawet nie zwrocilem uwagi na rzeke,
taki byl ladny. I jeszcze dorzucili mi do niego kamizelke, zebym mial na czym
siedziec.....
- a moze po prostu szef firmy suchary ci kazal?
>. Jaki gatunek piweczka
> lubicie najbardziej? - prosze podac trzy w kolejnosci. Ja licze i za tydzien
> oglaszam wyniki. Trzykrotne zgloszenie debowego mocnego bedzie traktowane
> jak jeden glos na pierwszym miejscu. Tak G-Y? :) IN - dotyczy tez pilsnera.
1. Noteckie- z browaru Czarnkow
niegazowane, niepasteryzowane. nie to co te syfne siki, wszystkie o zblizonym
smaku...
na najblizszy zlot grupiarze z okolic Pily (moze Poznania tez?) proszeni sa o
kilka skrzynek takich suvenirów
Zibi
co wlasnie wrocil z Pilawy, gdzie skosztowal Noteckiego
> > > Poza tym za mało śmieci i innych śladów człowieka :-)
> > Obrocki czuwa ! i za to go lubię
>
> No chyba że tak. A ja go najbardziej lubię za przecięcie zwałek na
Dobrzycy,
> że można fajnie płynąć.
(wlasnie wrocilem z Pilawy...)
co do Obrockiego- ja go nie lubie.
Na jego biwaku nie ma nawet dostepu do wody pitnej (ta z rzeki za kwitnacym
zalewem w Zabrodziu troche odstrasza), a koles rzuca ceny jak za zboze (chcial
od nas wziac niemal tyle, co na duzo przyjemniejszych biwakach w Nadarzycach
(tak tak, spokojnie znalezlismy tam cichy kat) czy w Glowaczewie.
A smieci leza w krzakach- wcale nie sprzata...
Nie mowiac juz o wielce czcigodnej malzonce wspomnianego jegomoscia O.,
zawiadujacej stanica Wrzosy na Rurzycy. Nie wdajac sie w szczegoly,
strzeszcze
to tak- na Rurzycy, zarowno zawiadujaca stanica, jak i sasiedni lesniczy, z
uwagi na ich monopol na legalne biwakowanie kajakarzy, nikczemnie
wykorzystuja
sytuacje. Nie chce wdawac sie w detale, jaka w tym rola nadlesnictwa (kurioza
takie jak zakaz palenia ogniska w stanicy Wrzosy- tam nawet nie ma jak ugotowac
na ogniu, nie mowiac o zakazie zbierania drewna w lesie- bo idzie na humus.
Ale to, ktore oni sprzedaja do kominka za grube pieniadze nie idzie na
humus...).
Do takich wypaczen prowadzi wlasnie monopol.
W takiej sytuacji burzy sie moje libertarianskie serce i niniejszym namawiam
wszystkich splywajacych Pilawa i Rurzyca do bojkotu tych miejsc i biwakowania w
okolicy na dziko (oczywiscie z obawa nalotu strazy lesnej- ale poznawszy
pazernosc czesci z nich, wola lapowke od mandatu. Zreszta, odpowiednio
organizujac biwak i zabezpieczajac niewielkie ognisko -pomijajac okresy
skrajnej
suszy- nie stanowimy zadnego zagrozenia).
A splyniecie Rurzycy skonczylismy na polu pensjonatu EurHope w Krepsku (na
wlascicieli ktorego Obrocki, mimo ze nie wcale jestesmy znajomymi, zdazyl juz
nawyklinac). Zaplacilismy wiecej, ale przynajmniej wiedzielismy za co
(porzadny,
bezpieczny ogrodzony teren, woda, wc), i nikt sie nie przypieprzal do naszego
kulturalnego balowania do 3ciej w nocy.
pozdrawiam
Zibi
PS zainteresowanym przewozem konkretnej (kilka-kilkanascie) liczby kajakow w
okolicach Pily szczerze polecam uslugi pana Marka Feliczka 602 11 93 44.
PS2 poznalem in vivo Ole i Adama Rohatynskich, ale z wrazenia nie zrobilem
zdjecia ani nie zazadalem autografow w przewodniku. Trzeba bedzie to uzupelnic
na zlocie :) Wielkie dzieki za pomoc z organizacja transportu.
Zdjecia, jak i subiektywny opis splywu wrzuce do sieci za jakis czas...
Post subject: Re: PILAWA - da sie plynac? Obrocki nie taki fajny, jak go opisuja...
Posted: 2004-08-15 02:29:50
Replies: 2 Views: 2038
> > A splyniecie Rurzycy skonczylismy na polu pensjonatu EurHope w Krepsku
>
> Czy to przy przenosce, po prawej stronie, ok. 1 km przed ujściem do Gwdy ?
> Czy juz na Gwdzie po lewej ? Czy jeszcze gdzieś indziej ? Bo nie znam tej
> nazwy ...
>
dokladnie na przenosce. duzy wygodny teren, z parkingiem itp.
> > PS2 poznalem in vivo Ole i Adama Rohatynskich
>
> Wielkie rzeczy, że aż trzeba w internecie ogłaszać ;-)
>
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum