Właśnie wróciliśmy z akcji wiosennego sprzątania Piławy (w granicach
gminy
Borne Sulinowo, czyli do końca Zalewów Nadarzyckich). Zimno było jak
cholera, uczestniczyła ze setka ludzi idących brzegami i kilkunastu na
kajakach. Zebraliśmy 60 worów wszelakich śmieci, od puszek po wiadra.
Fotki powiesimy za kilka dni.
Ale poczucie winy nie daje mi spokoju.
I narasta z każdą godziną.
Krzysiulku, wiem, co o mnie pomyślisz.
Koledzy ze ZWAŁKI, wiem, że mi nie wybaczycie.
Bo w moim kajaku była piła motorowa.
I ja .... tą piłą ......
> Adam, gdzie są te zwałki?
> Ja z ub.r. nie przypominam sobie żadnej przenoski na górnej Piławie :(
Przenoska to rzecz względna :-) To, po czym jedni chodzą lub skaczą, inni
przenoszą :-). Inaczej jest wiosną, inaczej latem.
A tak poważnie - jedna była nówka (po huraganie), nie do przepłynięcia.
A
dwa stare miejsca - takie różne upier... kombinacje gałęzi na odcinku
jaz-Starowice, które trochę udrożniliśmy.
Użytkownik Janusz napisał w wiadomości
news:c6emb3$op$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Dochodzę do wniosku, że błędem jest informowanie pseudo turystów
kajakowych
> o wspaniałych walorach naszych rzek, bo i tak pojadą i wytną.
Proponuję, żebyśmy mieli dla siebie trochę więcej tolerancji.
Ilekroć płynę rzeką, odczuwam wdzięczność dla tego, kto przede mną
odciął
koniec gałęzi, żeby można było przepłynąć. I wcale nie czuję się
przez to
pseudo.
Moim zdaniem pseudoturystą jest ten, kto:
- śmieci
- obsrywa las
- drze się
- płynie z włączonym radiem itp.
A ten, kto po rzece woli pływać, niż chodzić, to po prostu inna odmiana
turysty, ani gorsza, ani lepsza, na pewno nie pseudo.
Dla mnie błędem jest dopuszczenie do tego, aby rzeki doszczętnie zarosły i
zostały zawalone drzewami. Ale o tym dyskusja już była, więc nie ma co się
powtarzać.
Użytkownik Krzysztof Hancewicz napisał w
wiadomości news:c6ibh0$ab3$1@news.onet.pl...
>rozumiem
> Adama, ale nie wierzę abyśmy tylko my kochali rzeczki zarośnięte z
> pozwalanymi drzewami
Ja też je kocham i to bardzo, ale tak żeby drzewa nie sięgały drugiego
brzegu :-) A jak już mają sięgać, to nad kajakiem lub pod nim.
> ps. a piłę Adam weż na zlot
Piły nie posiadam. Ta była państwowa. Gdybym ja jej nie przejął, to
piłowałoby wojsko, które też brało udzial w akcji :-) Więc sam rozumiesz
-
musiałem dla dobra rzeki :-)
Użytkownik Jacek Maciejewski napisał w wiadomości
news:c6ite0$ub$1@absinth.dialog.net.pl...
>A już najbardziej
> mnie wq... tacy, którzy odmawiają człowiekowi prawa do podejmowania
> dowolnego ryzyka. Jak ktoś postanowił spłynąć coś w trudnych
> warunkach i z minimalną lub żadną asekuracją, to chapeau bas i nic
> nikomu do tego (zwłaszcza jak się nie utopił :)
Tu bym się nie zgodził, bo za leczenie ryzykanta płacimy wszyscy. Koszt
ratowania życia na OIOM-ie wynosi 7.000zł /dobę, a koszt późniejszej
wielomiesięcznej rehabilitacji też niemało. Że nie wspomnę o kosztach
psychicznych ponoszonych przez matki, żony, kochanki, dzieci itp.
Dlatego uważam, że nikt nie ma prawa głupio ryzykować, bo nikt nie jest sam
na świecie i nikt (no prawie nikt) nie jest w stanie sam sfinansować
swojego leczenia.
Użytkownik Jacek Maciejewski napisał w wiadomości
news:c6kvv4$20b$1@absinth.dialog.net.pl...
> > Tu bym się nie zgodził, bo za leczenie ryzykanta płacimy wszyscy.
> Bardzo to dyskusyjna teza...Mnie się zawsze wydawało że nikt za mnie
> nie płaci składki :) A firmy ubezpieczeniowe dobrze wiedzą jak nie
> stracić a zarobić.
U nas nie funkcjonuje system prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych. Czy masz na
myśli składki wpłacane do Narodowego Funduszu Zdrowia ? W drugiej połowie
roku rzesze ludzi (płacących składki!) dowiadują się, że ich operacja nie
będzie sfinansowana, bo pieniądze wyczerpały się w pierwszej połowie roku
(m.in. na leczenie różnych ryzykantów). Życzę Ci serdecznie, abyś nie
musiał
się o tym przekonać i dalej mógł ufać w siłę swoich składek :-)
> > Że nie wspomnę o kosztach
> > psychicznych ponoszonych przez matki, żony, kochanki, dzieci itp.
> Eeech, ciężko z wami. Mówimy tu o dorosłych ludziach, konkretnie o
> takich którzy podejmując ryzyko najpierw spiszą testament, pożegnają
> się z żoną i potomstwem, wykupią polisę na życie czy leczenie itd.
> Sprawy zawsze należy mieć uporządkowane.
Pisałeś o tym, że każdy ma prawo do dowolnego ryzyka.Nie wspomniałeś, że
chodzi Ci o tak mądrych i zapobiegliwych ryzykantów (których chyba nie ma
:-)).
> Co to znaczy głupio ryzykować? Czy dasz przykład mądrego
> ryzykowania?
Mądre ryzyko to dla mnie np. uprawianie kajakarstwa (że pozwolę sobie
powrócić do tematyki grupy :-) przy zachowaniu przyjętych zasad
bezpieczeństwa i dostosowaniu własnych umiejętności do sytuacji. Nawet,
jeżeli skończy się źle, to i tak jest to mądre ryzyko, bo
zminimalizowane.
No, chyba że uważasz ryzykujacych za głupców. Wtedy mi
> z tobą nie po drodze, nie lubię zarozumialców.
Nie wiem, czym sobie zasłużyłem na tak ostre słowa. Nie jestem
zarozumialcem, za to miałem przyjemność ratowania życia (lub próbowania
ratowania) wielu głupich ryzykantów. Byli to goście, którzy siadali
pijani
za kierownicę, chłopak, który skoczył z mostu, człowiek, który wszedł na
cienki lód, a także paru innych, którzy dusili się z powodu wieloletniego
palenia. To są głupi ryzykanci. Żeby zrozumieć, że ryzykant nie ryzykuje
sam dla siebie, wystarczy tylko raz poinformować matkę, że jej 20-letni syn
właśnie zmarł.
Post subject: Re: Jak ja sie na zlocie poka?e ? (was: Jak ja si? na zlocie poka?? ?)
Posted: 2004-04-30 19:43:09
Replies: 3 Views: 1090
Użytkownik napisał w wiadomości
news:54d0.00000174.409238cd@newsgate.onet.pl...
> zwłaszcza że na Piławę też się wybieram.
>
> > ***Kanu rulez!***
>
> Ja robie przymiarke bo 11 lipca koncze Dobrzyce w Ostrowcu i mam jeszcze
> tydzień w tamtych stronach do popływania.
Uffff wszystko spakowane !
Na 3 dni tyle gratów co na 2 tygodnie.
Jak to się zmieści do kajaka ?????
Najgorszy jest ten pierwszy raz w roku, potem jakoś pójdzie.
Wszystkim miłego pływania !
You can post new topics in this forum You can reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot post attachments in this forum