> No to wyobraź sobie, że siedzisz w kajaku kilka godzin bez przerwy. W
> jednym będą Ci drętwiały nogi, bo siedzenie ma brzeg,
pisał o tym tez Jacek - myślę o tym
> Widać, że niewiele
> pływałeś, bo podchodziłbyś zgoła inaczej do tematu.
nie ukrywam tego :-)
> Chyba, że
> nie planujesz dłuższych (np. tygodniowych) wypraw ze sprzętem w
> kajaku.
planuję - wiem o czym piszesz, bo różnica w wygodzie między Polaczykiem a
Prijonem jest kolosalna. Te miękkie skrzydełka, siedzenie i podnóżki.
Dostrzegam to - trudno żeby nie !
> Tylko że nie jest to jedyny mój kajak i nie tylko nim
> pływam.
Jeśli mozna wiedzieć - co masz jeszcze w stajni ?
> A na wyprawy jest niezastąpiony. nie do wiary, ile się
> mieści w jego lukach.
Cenne informacje dla nowicjusza. Mimo wszystko, myślę że nie będzie to dla
mnie
istotny atut (niezależnie od innych) yukona. Nawet jak idę w góry, to mam z
reguły mniejszy plecak niż znajomi.
> Yukon ma jeszcze jedną zaletę: nawet bez steru dobrze
> trzyma kierunek,
czyli motion będzie tu pewno lepszy, ale abyś wiedziała że podchodzę
rozważnie
np. do tej różnicy, to wiem że ta różnica nie będzie dla mnie istotna po
okiełznaniu Polaczyka ;-)
> a zarazem jest łatwy do manewrowania.
tu z kolei motion przegra - 3 punkty katalogowe do 5
> samo dno jest płaskie, więc na przeszkodach nie ma
> prodlemu z jego stabilnością.
to będzie istotne na przeszkodach nizinnych, te dunajcowe są bardziej
okrągłe i
zauważyłem że z reguły atakują ;-) mój kajak z boku, a nie od spodu :-)
> zazwyczaj staram się wypróbować każdy kajak,
> który mi w rękę wpadnie.
to się nazywa zboczenie, chyba ;-)
> Ale daj sobie wytłumaczyć, że nie każdemu to samo pasuje.
Rozumiem to - i dziękuję za uświadamianie :-) Naprawdę dużo mi pomagacie,
mimo
moich pytań i czasem błędnych preferencji.
> mnie nie musisz znać, o tyle
> doświadczenie Jacka jest znane chyba nawet nowicjuszom w kajakowaniu.
np.mnie - jak czytam jego posty w róznych wątkach, to budzą respekt dla
wiedzy
i doświadczenia (również tego życiowego :-) ), a Twoje z kolei - dla chęci
pomocy i aniołowania :-). Ty mnie też nie znasz - jestem raczej z zupełnie
innej gliny niż przysłowiowe księżniczki na ziarnku grochu - dla przykładu
powiem Ci że ostatnio, niezależnie od pogody śpię w naszych górach w ...
hamaku.
> Posłuchaj naszych rad i nie spiesz cię niepotrzebnie.
słucham,słucham i chłonę ... również Waszą pasję - to robi wrażenie
> Z życzeniami dokonania włąściwego wyboru - Gośka
:-)
raffi
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy:
http://niusy.onet.pl