SPORTOWIEC

Forum dla sportowcow
It is currently January 7, 2009, 1:13 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2005-03-05 17:03:07
Online
Registered User

Joined: 2005-03-05 17:03:07
Witam

Piszę z nadzieją, że może coś doradzicie, bo ja się zaczynam trochę
gubić.
Od ponad 20 lat pływam składakiem (Neptun wersja górska z lat 60) i moje
dotychczasowe doświadczenia z plastikami są nikczemne.
Ponieważ Neptun się już po mału kończy nie pozostaje nic innego jak
rozejrzeć
się za czymś nowym i tu się pojawia problem.
Skończyły się już czasy kiedy do rzeki jechało się całą noc pociągiem,
teraz
wozimy się autami, więc zakup nowego składaka nie bardzo ma sens. Dodatkowym
problemem jest to, że na przestrzeni ostatnich lat rzeki w Polsce dziczeją i
nikt
już nie wozi ze sobą siekiery. Jest to świetna zabawa dla dwóch młodych
facetów
w pustym kajaczku - kłoda, kłoda, kłoda, ale nie dla gościa z dzieciakami,
kompletem bagaży i składaczkiem, którego trzeba co chwilę rozpakowywać na
przenoskach.
Decyzja zapadła, przesiadam się na plastika.
Po przejrzeniu internetu i obejrzeniu kilku żywych egzemplarzy pojawiły się
pytania:

1) Jaka jest RZECZYWISTA różnica w materiałach typu polietylen, poliester,
itp.
oprócz ceny i wagi? Czy dla kogoś kto jeździ raz do roku na dwa tygodnie,
opłaca
się inwestować w kosmiczne technologie? Który z nich się łatwiej naprawia?
Do tej pory wystarczał mi butapren, stary materac, ewentualnie distal i
trochę
profili aluminiowych :-)

2) Zawsze wozimy ze sobą mnóstwo klamotów, bo lubimy i nie mamy zamiaru z
tego
rezygnować. Mam wrażenie, że współczesne kajaczki są słabo pakowalne a
jeżeli
nawet, to raczej nie zmieści się solidny wór żeglarski a tylko 1500 małych
pakuneczków.
Czy mam szansę znaleźć plastika o pakowalności Neptuna bądź większej?

3) Nie widzę możliwości rezygnacji z przyjemności takich jak
ster i fartuch (coby się deszcz do środka nie wlewał).

4) Czemu droższe kajaki mają na wierzchu jakieś koszmarne siatki i wiele
uchwytów?
Przecież to się musi koszmarnie chaczyć przy przeciskaniu przez łozy!!!

5) Jaka jest różnica w cenach takiego sprzętu w Polsce i za granicą? Może
lepiej jest pojechać i kupić kajak poza ojczyzną ;-)

6) Na jakich producentach wydaje Wam się że powinienem się skupić?

Na koniec kilka dodatkowych wyjaśnień:
Cały czas myślę o dwójce, bo za dzieciaka ktoś musi wiosłować.
Jak już kupię kajak i mi się spodoba, to chętne używałbym go tak
jak Neptuna, czyli następne 20-30 lat ;-)))

Pozdrawiam
Łukasz


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-03-05 17:24:40
Online
Registered User

Joined: 2005-03-05 17:24:40
> Jak już kupię kajak i mi się spodoba, to chętne używałbym go tak
> jak Neptuna, czyli następne 20-30 lat ;-)))
>
> Pozdrawiam
> Łukasz

Zobacz te
http://www.prokajak.pl/baza/index.php?show=item&idtowar(210000&nazwa=Rando

http://www.prokajak.pl/baza/index.php?show=item&idtowar=18210000&nazwa=Gannet%20II
spokojnie wytrzymają te lata.

Pzdr G-Y


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.kajaki


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-03-05 16:56:57
Online
Registered User

Joined: 2005-03-05 16:56:57
> Zobacz te spokojnie wytrzymają te lata.

Witam.
Czy wytrzymają to się okaże. Ja mam kilkanaście gannetów (jednoroczne i
dwuletnie) i są mocno pościerane. Fakt, że użytkowane są non stop przez
2-3
miesiące przez różnych ludzi ale i tak jestem pełen obaw o ich trwałość
:(
A jeśli chodzi o pakowność to gannet zdecydowanie odpada - tam jest bardzo
mało miejsca! Rotomod jest obszerniejszy (metr dłuższy i chyba szerszy) ale
podobno zrobiony z jeszcze bardziej miękkiego polietylenu. Na miejscu
Łukasza kupiłbym pojemny kajak laminatowy - na 2 tygodnie rocznie wystarczy i

dużo bardziej się opłaca. Jak się coś stanie zawsze można załatać w
prosty
sposób.
Pozdrawiam.
Igor

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-03-05 19:48:20
Online
Registered User

Joined: 2005-03-05 19:48:20
> 1) Jaka jest RZECZYWISTA różnica w materiałach typu polietylen, poliester,
> itp. oprócz ceny i wagi? Czy dla kogoś kto jeździ raz do roku na dwa
tygodnie,
> opłaca się inwestować w kosmiczne technologie? Który z nich się łatwiej
naprawia?
> Do tej pory wystarczał mi butapren, stary materac, ewentualnie distal i
> trochę profili aluminiowych :-)

Roznica jest taka, ze szansa na to iz bedziesz latal polietylen jest
znikoma. W dodatku dosyc powszechna praktyka jest ciaganie zaladowanego
polietylena po ziemi i o ile to nie jest asfalt czy beton na dlugim
odcinku - to niewiele sie temu kajakowi dzieje. Podobnie z ladowaniem -
ladujesz na ladzie i sciagasz gotowy kajak na wode.
Z drugiej strony powazna naprawe polietylenu trudno samemu
przeprowadzic, ale te zdarzaja sie niezwykle rzadko i zwykle po bardzo
dlugim uzytkowaniu. Zas male dziurki (tez trudne do zrobienia) mozna
zatkac patykiem i zakapac np. butelka PET.

Latanie laminatu jest nieco mniej przyjemne niz skladaka i dluzsze ciut.
Laminatu nie mozesz juz tak brutalnie traktowac, i jego odpornosc na
uszkodzenia (przebicia) mozna porownac do wspolczesnych skladakow.
Oczywiscie jest sztywniejszy i daje sie przewiezc na wozku wyladowany.

Jesli chodzi o sensownosc inwestycji, to musisz odpowiedziec sobie na
pytanie jak czesto bedziesz w czasie tych 2 tyg przeciagal kajak po
drzewach, uderzal w kamienie itd.

Jesli rzadko lub wcale - laminat. Jesli czesto i nie chcesz tym w ogole
sie przejmowac - polietylen.


> 2) Zawsze wozimy ze sobą mnóstwo klamotów, bo lubimy i nie mamy zamiaru z
> tego rezygnować. Mam wrażenie, że współczesne kajaczki są słabo
pakowalne a
> jeżeli nawet, to raczej nie zmieści się solidny wór żeglarski a tylko
1500 małych
> pakuneczków Czy mam szansę znaleźć plastika o pakowalności Neptuna
bądź większej?

Nie. No moze Prijon Excursion sie zbliza pakownoscia.
Z drugiej strony masz luki wodoszczelne, co oznacza, ze mozesz wozic te
male pakunki bez strachu o ich zalanie.
Ale to tez wazny parametr przy szukaniu kajaka - zwroc uwage nie tylko
na objetosc komor, ale i na wielkosc otworow do nich prowadzacych.

No i rozwaz powaznie kanadyjke - bedziesz zachwycony jej pakownoscia i
latwoscia zaladunku. Wg mnie nie ma lepszego sprzetu do rodzinnego
plywania (sam przesiadlem sie wlasnie ze skladaka na kanadyjke)


> 3) Nie widzę możliwości rezygnacji z przyjemności takich jak
> ster i fartuch (coby się deszcz do środka nie wlewał).

Zatem kajak musi byc dwukopitowy bo na jednokokpitowe nie ma (prawie nie
ma) fartuchow. Jesli chodzi o ster, to choc nie wszedzie, ale zdarza sie.


> 4) Czemu droższe kajaki mają na wierzchu jakieś koszmarne siatki i wiele
> uchwytów? Przecież to się musi koszmarnie chaczyć przy przeciskaniu
przez łozy!!!

Nie chaczy sie w jakis szczegolny sposob a jednak znakomicie ulatwia
trzymanie roznych rzeczy na wierzchu. Znacznie wazniejszym parametrem
jest sposob zamkniecia komory wodoszczelnej - wszelkie wystajace
znakomicie potrafia utrudnic przejscie pod niskim drzewem. Rozwiazanie
Prijonowskie wydaje sie w tym wzgledzie najlepsze.


> 5) Jaka jest różnica w cenach takiego sprzętu w Polsce i za granicą?
Może
> lepiej jest pojechać i kupić kajak poza ojczyzną ;-)
Raczej odwrotnie. Choc ceny sie juz troche wyrownaly to nadal jestesmy
jednym z tanszych rynkow kajakowych. Szczegolnie jesli chodzi o
laminaty. Oczywiscie mowimy o nowych kajakch, bo po uzywane polietyleny
nalezy udac sie do Niemiec lub Czech.

> 6) Na jakich producentach wydaje Wam się że powinienem się skupić?
:)) Niech inni sie wypowiedza zeby nie bylo ze jestem stronniczy.
Albo po prostu przejdz sie na targi Wiatr i Woda (od najblizszego
czwartku, w Wwie) - bedzie wiekszosc dostepnego w Polsce sprzetu
(a z tego wartego polecenia - wszystko). Jakby co to zapraszam do
stoiska 28 na pogaduchy :)

> Cały czas myślę o dwójce, bo za dzieciaka ktoś musi wiosłować.
Jak pisalem - pomysl cieplo o kanadyjkach. Jesli nie kanadyjka - moj typ
dla ciebie juz wymienilem w tekscie :) Choc na pewno do niskobudzetowych
nie nalezy.

> Jak już kupię kajak i mi się spodoba, to chętne używałbym go tak
> jak Neptuna, czyli następne 20-30 lat ;-)))
Powinno sie udac, choc jednak polietyleny wydaja sie byc o wiele
trwalsze (przynajmniej te lepsze i nie katowane na okraglo w
klubach/wypozyczalniach).

Laminat po kilku-kilkunastu lataniach zaczyna byc ciezki i nieszczelny.
A zlapanie dziury jest raczej kwestia przypadku niz dbalosci. No ale
jest tanszy (choc nie zawsze) i lzejszy.

Zas polietylen dziury nie zlapie, za to podczas intensywnego uzytkowania
potrafi sie przetrzec (szczegolnie pod siedzeniami) - ale wymaga to
dosyc intensywnego plywania, najlepiej po skalach, drzewach itp. i
kompletnego niedbania o niego. Wiec przy odrobienie dbalosci starczy dla
wnukow :)

Pozdrawiam
Piotr Kaliszek


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-03-06 12:16:57
Online
Registered User

Joined: 2005-03-06 12:16:57
> Witam
W ubiegłym roku kupiliśmy w Pradze zaok2000 zł polietylenowe
kanadyjki które sprawdzają się znakomicie w każdych warunkach.
Wiele razy pływałem moją zrodzinką ,również solo ,jest pakowna
390 kg wyporności stabilna może niezbyt szybka,ale nie mam żyłki
sportowca.Potrafi świetnie przeskakiwać różne pniaki zjeżdza po oblodzonym
brzegu
można by wiele mówić.najlepiej sprawdzić na czeskiej stronie
MAKANU. szacun.
>
>


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-03-06 12:41:51
Online
Registered User

Joined: 2005-03-06 12:41:51
Witam ponownie

Zaczyna mi się trochę przejaśniać.
Większość z Was doradza kanadyjkę, ale ja się raczej nie zdecyduję.
Widziałem kilka razy kanadyjkarzy na rzece i muszę
powiedzieć że ten styl mi niespecjalnie odpowiada.
Przede wszystkim są otwarte co oznacza setki ton liści, patyczków i
żyjątek w środku, ale
to pół biedy, nie jestem aż takim estetą, większy problem widzę w
wysokości
kanadyjki.
Spływając np. na Kaszubach trzeba się liczyć z dużą ilością niskich
kładek.
Taka Studnica (zaliczona przez nas w zeszłym sezonie) to z kolei częste
przeciskania pod kłodami.
W kanadyjce wszystkie te przeszkody musiałbym pokonywać górą.
Poza tym mogę w zasadzie zapomnieć o sterze i fartuchu.

Ciekawie wygląda Prijon Excursion, do momentu sprawdzenia ceny. ;-))))
Rozumiem, że nowy, z fartuchami i sterem, to jak nic ponad 5000 zł.
Znalazłem też ofertę na ebay-u - 1320 euro.
Mam wrażenie, że za całkiem przyzwoity kajak z laminatu zapłaciłbym
połowę
tej kwoty.

Pływając przez lata składakiem, nauczyłem się pokonywać przeszkody bardzo
delikatnie i dlatego raczej nie martwię się o kwestie wytrzymałościowe.
Mam wrażenie, że przesiadka z powłoki gumowej na jakąkolwiek inną będzie
i tak znacznym skokiem w przód.
Jak widzę spływ, na pożyczonych kajakach, pokonujący kłody rozpędem (bez
widocznego
uszczerbku dla powłoki) to ciarki mnie po plecach...
Mój Neptun by się po takim spływie nadawał wyłącznie na tramy a Jantarów
już
nie byłoby
sensu zabierać do domu ;-)

Chyba się wyborę do Warszamy na targi Wiatr i Woda, jeżeli faktycznie
ma tam być bogaty przegląd kajaczków. Może ktoś jedzie z Wrocławia?
Czy będzie tam do obejrzenia Wayland?
Jeszcze go nie widziałem na żywca.
Czy jego konstrukcja jest bardziej podobna do Neptuna z lat 70-tych czy tego
z 60-tych?
Chodzi mi głównie o jakość szkieletu i mocowań (aluminiowe zatrzaski czy
mosiężne zaczepy).
Z moich doświadczeń wynika, że różnica jest ogromna (w sztywności).
W ostatnie wakacje miałem wątpliwą przyjemność płynąć Neptunem z końca
lat
siedemdziesiątych.
Koszmarne wykonanie - dużo cieńsza powłoka, komory powietrzne nie trzymały
(przetarcia na
dużych powierzchniach) i na dodatek złamałem dwa żebra (na szczęście nie
własne).
Jeszcze żebym w coś solidnie przyładował, to rozumiem ale tak na równej
drodze...?!
A pamiętam, że pierwsza wersja Neptuna jaką płynąłem (AD 195..) miała
fabryczne tramy i komplet
zapasowych zatrzasków, że już o nitach i mosiężnych wkrętach nie
wspomnę.

A tak z zupełnie innej beczki, mam na strychu Pelikana (dla
niewtajemniczonych to protoplasta
Jantara) może jakiś klub byłby zainteresowany dołączeniem do kolekcji?
Pływać to on już raczej nie będzie i nie wiem czy jest kompletny, ale
kawał
historii.

Dziękuję za podpowiedzi
Łukasz


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-03-06 13:57:40
Online
Registered User

Joined: 2005-03-06 13:57:40
> Ciekawie wygląda Prijon Excursion, do momentu sprawdzenia ceny. ;-))))
Noo.. przecie pisalem. Ale wart jest tej ceny.

> Znalazłem też ofertę na ebay-u - 1320 euro.
Pewnie sie da znalezc za 800-900 ale transport itd...

> Mam wrażenie, że za całkiem przyzwoity kajak z laminatu zapłaciłbym
połowę
> tej kwoty.
Dokladnie tak

> Pływając przez lata składakiem, nauczyłem się pokonywać przeszkody
bardzo
> delikatnie i dlatego raczej nie martwię się o kwestie wytrzymałościowe.
> Mam wrażenie, że przesiadka z powłoki gumowej na jakąkolwiek inną
będzie
> i tak znacznym skokiem w przód.
Obecne pokrycia skladakow sa bardzo wytrzymale i decyduje raczej
kruchosc szkieletu.

> Chyba się wyborę do Warszamy na targi Wiatr i Woda, jeżeli faktycznie
> ma tam być bogaty przegląd kajaczków. Może ktoś jedzie z Wrocławia?
Tydzien temu pokonalem droge odwrotna :)
Rozpatrz wyjazd w piatek, chyba jest wiecej pociagow.
A miales pod nosem Adrenaline - bylo troche wystawcow...
No i masz na miejscu fachowca (z reszta obecnego na liscie, Jacek - puk,
puk...)

> Czy będzie tam do obejrzenia Wayland?
Bedzie u mnie - zapraszam

> Czy jego konstrukcja jest bardziej podobna do Neptuna z lat 70-tych czy tego
> z 60-tych?
70tych, ale najnowsza wersja jest juz nieco zmodyfikowana

> Chodzi mi głównie o jakość szkieletu i mocowań (aluminiowe zatrzaski czy
> mosiężne zaczepy).
No wlasnie w przypadku nowej wersji zmienily sie mocowania: sa jak w
Klepperze, czyli bardziej przypominaja te ze starego Neptuna.

> A tak z zupełnie innej beczki, mam na strychu Pelikana (dla
> niewtajemniczonych to protoplasta
> Jantara) może jakiś klub byłby zainteresowany dołączeniem do kolekcji?
> Pływać to on już raczej nie będzie i nie wiem czy jest kompletny, ale
kawał
> historii.

Zalezy co uszkodzone - bo jak powloka, to pewnie w Waylandzie dorobia

Jakby co to dozoo...
Piotr


Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-03-06 19:26:17
Online
Registered User

Joined: 2005-03-06 19:26:17
Łukasz Kaczmarski napisał(a):

> Czy będzie tam do obejrzenia Wayland?
> Jeszcze go nie widziałem na żywca.
W miedzyczasie mozesz tez zerknac do ostatniego nru Wiosla.
Amazon jest tam niezle opisany.

*j


Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 

Who is online

Users browsing this forum: michalradek@poczta.onet.pl (Michał Radek),gosia,Grazyna Wroclaw,Jacek Jasiński,gośka, 1 guests, domy z drewna Pozycjonowanie stron Mental Revolution Teksty piosenek Karma Nasiona Marihuany soczewki Ekonomia praca Kraków tłumaczenia wakacje nad morzem odprawa


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky Sticky
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group