Użytkownik Michał Wasiak napisał:
>
> Już podawałeś podobną barwną opowieść. Powtarzasz się. A
> ja próbuję napisać, że nie chodzi mi o telefon jako
> urządzenie ratunkowe.
Powtarzam sie, bo mam wrazenie, ze nie zrozumiales.
Nie dyskutowalem z Twoim postem odpowiadajacym B.Z.,
tylko z postem, w ktorym napisales, ze jak cos sie stanie,
to jest pod reka telefon komorkowy. Probowalem pokazac
na przykladzie, ze gdy naprawde cos sie wydarzy, to nie ma
czasu na sieganie po telefon.
> [Cytat z tekstu na kajak.org.pl]
>
> ,,Wiele osób uważa, że pływanie na jedynkach jest nudne,
> bo pływa się samotnie. Takie podejście wynika z
> powszechnej praktyki spływowej, gdzie każda osada płynie
> na własną rękę nie oczekując od nikogo pomocy, ale też
> nikomu tej pomocy nie udzielając.
>
> Otóż mylisz się. Można mieć 1000 innych powodów, żeby nie
> chcieć płynąć w jedynce.
Nie zrozumiales calej mysli. Tu nie chodzilo o dyskusje powodow,
dla ktorych ludzie nie lubia jedynki, tylko o uwypuklenie tego,
ze splyw jest (a wlasciwie moze i powinien byc) przedsiewzieciem
zespolowym, gdzie duzo przyjemnosci czerpie sie ze wspolpracy z innymi.
Natomiast powszechna praktyka, reprezentowana zreszta w tej dyskusji
przez kila osob, jest taka, ze lepiej, jak kazdy troszczy sie o siebie.
Moim zdaniem takie podejscie jest potencjalnie niebezpieczne, bo
samotne plywanie zwieksza zagrozenie.
> Do tego krzywdzące ludzi.
Niestety bezpieczenstwo jest kategoria, w ktorej trzeba wypowiadac
sie zdecydowanie. Jasne, ze wiele podzialow jest nieostrych, a swiat
nie jest czarno bialy. W praktyce splywu mozesz przymknac oko na to,
ze jeden z uczestnikow sprobowal na postoju piwa. To oczywiste, ze
w konkretnej sytuacji musisz dostosowac postepowanie do realiow.
Ale nie mozesz pisac, ze picie przed lub w trakcie plyniecia jest
dopuszczalne.
Przy okazji, czy moglbys wyjasnic mi, ktore moje sady krzywdza ludzi ?
Chetnie przeprosze skrzywdzonych.
> Na pewno nie poleciłbym tej strony nikomu.
Nie prosze Cie o to. Nie musisz jej polecac.
> Zgadzam się, zwiększa, przecież o tym pisałem. Ale jednak
> popłyniecie samemu jest czasem bardzo przyjemne.
Jasne. Plywaj sam, jesli chcesz i uwazasz, ze mozesz.
Ale nie namawiaj do tego innych, bo moze sie trafic,
ze namowisz kogos niedoswiadczonego i zrobisz mu krzywde.
> też zawsze trzymacie się razem? I jak bardzo?
To ma byc ironia ? Probujesz mnie skrzywdzic,
czy pytasz powaznie ?
Pozdrawiam,
*j
--
Archiwum grupy:
http://niusy.onet.pl/pl.rec.kajaki